

| Miller u prezydenta: o emeryturze powinien decydować staż pracy |
|
Na spotkanie do Pałacu Prezydenckiego Bronisław Komorowski zaprosił przedstawicieli wszystkich klubów parlamentarnych. Temat: szykowana przez rząd reforma emerytalna wydłużająca i zrównująca wiek przechodzenia Polaków na emeryturę - do 67 roku życia. SLD reprezentowali Leszek Miller i Anna Bańkowska. Poinformowali prezydenta Komorowskiego, że Sojusz nie zgadza się na wydłużenie wieku emerytalnego. - Wydłużenie wieku emerytalnego i jego zrównanie uważamy za decyzję niewłaściwą - mówił po spotkaniu Miller. I doprecyzował: - Uważamy, że trzeba orientować się na wiek biologiczny, chociaż jesteśmy przeciwnikiem jego wydłużenia i wprowadzić dodatkowe kryterium, jakim jest staż pracy, a więc okresy składkowe, bo to decyduje zarówno o kondycji ZUS, jak i FUS. Szef SLD podkreślił, że średnia długość życia w Polsce, sytuuje nasz kraj na 28. miejscu w Europie. - Jeśli średnia wieku mężczyzny w Polsce wynosi 72 lata, to po wprowadzeniu tej zmiany, którą proponuje rząd, mężczyzna byłby tylko 5 lat na emeryturze - zaznaczył były premier. Dlatego też SLD proponuje, by to staż pracy decydował o przejściu na emeryturę: 35 lat dla kobiet i 40 lat dla mężczyzn. - Ta propozycja jest w zasadzie neutralna dla FUS, ponieważ każdy weźmie tyle, ile uzbierał. Jeśli rząd będzie starał się wprowadzać wydłużenie wieku, to równolegle powinny być wprowadzane autentyczne rozwiązania prorodzinne - mówiła z kolei Bańskowska. - Nie może być tak, że kryteria dochodowe uprawniające do świadczeń rodzinnych są niezmieniane od 2004 roku - dodała. Politycy SLD przypomnieli też, że od kilkunastu dni prowadzą zbiórkę podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie reformy emerytalnej. Chcą, by to Polacy wypowiedzieli się, czy zgadzają się na podwyższenie wieku emerytalnego. Według Millera w sprawie emerytur prawdopodobnie odbędą się kolejne spotkania.
Dodaj komentarz
|
°C
°C °C
°C °C
°C °C
°C °C