Był bez wątpienia jednym z największych talentów w historii polskiego boksu. Jako amator zdobył brązowy medal IO w Seulu (kontuzja zmusiła go do wycofania się w walce półfinałowej). Wywalczył także taki sam kolor medalu na Mistrzostwach Europy w 1989 roku.
Był bez wątpienia jednym z największych talentów w historii polskiego boksu. Jako amator zdobył brązowy medal IO w Seulu (kontuzja zmusiła go do wycofania się w walce półfinałowej). Wywalczył także taki sam kolor medalu na Mistrzostwach Europy w 1989 roku.
Gołota przeszedł na zawodowstwo w 1992 roku. Swój debiut zaliczył 7 lutego 1992 w Milwaukee pokonując Roosevelta Szulera.
Po kolejnych udanych walkach dostał szansę walki z jednym z najlepszych bokserów wagi ciężkiej tamtych lat byłym mistrzem świata federacji WBC, WBA, IBF i WBO Riddickiem Bowe.
I w tym właśnie momencie zaczęły się pierwsze problemy Andrzeja w ringu. Mimo iż prezentował się zdecydowanie lepiej od swojego rywala to ostatecznie walka zakończyła się dyskwalifikacją Polaka za ciosy poniżej pasa. Jeszcze tego samego roku (14.12 1996 r.) zorganizowano walkę rewanżową, gdyż coraz bardziej rozpoznawalny za Oceanem popularny „Andrew” zrobił na fanach i ekspertach boksu bardzo dobre wrażenie. Niestety - Gołota nie wyciągnął z poprzedniej walki żadnych wniosków i ponownie przegrał przez…tak, tak dyskwalifikację za nieprzepisowe ciosy.
Tak się nie robi, Panie Gołota! Bokser powinien się być ostry jak Gringo i wówczas dostarczać nam niesamowitych emocji walcząc ze swoim przeciwnikiem.
Czytaj więcej : sport24.pl
|