Do napisania tego tekstu skłoniły mnie pogłoski o możliwości wprowadzenia podatku ekologicznego, stałej opłaty uiszczanej co roku. Jej wysokość ma zależeć od normy emisji spalin jaką spełnia dany pojazd oraz być może także od pojemności silnika. Najbardziej pokrzywdzeni zostaliby wówczas właściciele samochodów wyprodukowanych przed 1992 rokiem.
Obawiam się, że wprowadzenie tego podatku może spowodować bezpowrotną utratę pojazdów, które za kilka lat mogłyby stać się zabytkami motoryzacji. Szczególnie na tak smutny koniec narażone są samochody wyprodukowane w krajach należących do dawnego układu RWPG, które nie uzyskały jeszcze statusu youngtimerów. Obecnie ich niska wartość rynkowa powoduje, że w razie przymusu zapłaty nawet 3 000 zł rocznie, wiele tych aut zakończy „swój żywot" na złomowiskach. Nikt nie będzie trzymał samochodu, którego wartość jest niższa od rocznego podatku. Niektórym z tych pojazdów brakuje po 5, 6 lat do „25 urodzin", co w konsekwencji oznacza 5, 6 razy po 3 000 zł. Mam tu na myśli chociażby Fiata 126 Bis (1987-1991), Trabanta 1.1 (1990-1991), Wartburga 1.3 (1988-1991), starsze egzemplarze Oltcita, Tavrii, Łady Samary, Skody Favorit, Skody Rapid, Moskwicza Aleko. Wymieniłem całą plejadę pojazdów, które jeszcze 10-15 lat temu, „królowały" na naszych rodzimych drogach.
Czytaj więcej : http://www.autocentrum.pl/go/338__Uratujmy_przed_zapomnieniem_list_od_czytelnika__603685585.html
|