Powiedzenie „pewne jak w banku” straciło w ostatnich czasach sens. Papiery wartościowe są tak nieobliczalne jak nigdy dotąd. Nawet o miejsce pracy nikt nie może być całkowicie spokojny.
Kto w takich czasach myślałby o kupowaniu samochodu „w podeszłym wieku", który może i jest ładny ale techniką i awaryjnością daleko odbiega od dzisiejszych standardów. Są jednak ludzie dla których leciwe samochody to życiowe zajęcie. Uwielbiają je nie tylko za elegancki wygląd i unikalny styl ale postrzegają je za maszynkę do robienia pieniędzy.
Wartość motoryzacyjnych klasyków to temat rzeka, wciąż powracający do dyskusji na łamach prasy i w mediach. Słyszeliśmy ostatnio o znalezionym w garażu unikalnym Bugatti, który w kilka chwil stał się źródłem ogromnych pieniędzy.