Pomocnik reprezentacji Hiszpanii, Cesc Fabregas, która wczorajszego wieczoru wyeliminowała Włochów z Euro 2008 i zapewniła sobie awans do półfinału tych rozgrywek w karnych, wyznał, że jest bardzo szczęśliwy.
21-letni piłkarz Arsenalu wykonywał decydującą jedenastkę i jak twierdzi, nie był zdenerwowany.
- To prawda, jestem bardzo szczęśliwy. Trudno jest grać dla tego zespołu, ponieważ występują w nim piłkarze z olbrzymimi umiejętnościami i staram sie skorzystać z każdej szansy, którą daje mi Luis.
- Byłem bardzo spokojny przed decydującą jedenastką. Ćwiczyliśmy rzuty karne i to poskutkowało. Do mnie należało decydujące uderzenie, lecz mógł to zrobić ktoś inny - powiedział Fabregas.