
Przed arcytrudnym zadaniem stanie w środowy wieczór Bayern Monachium. Bawarczycy zmierzą się na Allianz-Arena z Maccbai Haifa, z którym teoretycznie nie powinni mieć problemów, jednak pozostałe kwestie nie są zależne już od ekipy Louisa Van Gaala. FCB musi liczyć na potknięcie Juventusu Turyn.
Bayern Monachium ma już jedynie iluzoryczne szanse na awans z grupy Ligi Mistrzów. Po losowaniu grup wszyscy spodziewali się równorzędnej walki Bawarczyków z Juventusem Turyn i tak też się działo, jednak tylko na początku rywalizacji. Po dwóch wpadkach z Girondins Bordeaux, Francuzi zapewnili sobie już awans, zaś piłkarze z Bundesligi muszą teraz liczyć nie tylko na swoje zwycięstwo, ale i na porażkę rywala z Półwyspu Apenińskiego.
Po czterech kolejkach Bayern zajmuje trzecie miejsce z czteroma oczkami na koncie, zaś największe szanse na awans ma Juventus. W przypadku zwycięstwa Włochów z pewnymi awansu mistrzami Francji, Bawarczycy będą mogli rywalizować już tylko w Lidze Europejskiej.
Środowy rywal nie zdobył jeszcze w tej edycji Ligi Mistrzów ani jednego punktu i nie ma już żadnych szans na awans. Mogą jeszcze liczyć na awans do Ligi Europejskiej, jednak leży to już raczej jedynie w sferze marzeń.
Bayern po kolejnej wpadce w Bundeslidze i remisie z Bayerem Leverkusen, zajmuje siódme miejsce w tabeli ze stratą sześciu punktów do lidera. Jednak wciąż pewny posady jest główny odpowiedzialny za słabe wyniki – Louis Van Gaal. - Jeśli mięlibyśmy coś do powiedzenia, to zrobilibyśmy to już wczoraj wieczorem. Jeśli nie mamy nic do powiedzenia, to może Pan wyjść z założenia, że również w środę Louis van Gaal zasiądzie na ławce trenerskiej FC Bayernu – przyznał Uli Hoeness.
Po dobrym występie w poprzednim meczu ligowym, na miejsce w pierwszym składzie może liczyć Mario Gomez. Będzie mu najprawdopodobniej towarzyszył Miroslav Klose. Bawarczycy muszą liczyć na cud, by awansować do fazy pucharowej, jednak futbol przyzwyczaił, że potrafi być nieprzewidywalny!
20:45 Bayern Monachium – Maccabi Haifa
Czytaj więcej: fcbayern.pl
|